Ciekawostki ze świata III

Dziś przygotowałam dla Was ostatnią część ciekawostek ze świata. Serdecznie zapraszam do lektury.

Czy wiecie, że w styczniu tego roku w Anglii znaleziono szczątki „morskiego smoka” sprzed 180 milionów lat?

Zdjęcie skamieliny „morskiego smoka”

Zdjęcie skamieliny „morskiego smoka”

Tego niezwykłego odkrycia dokonano w rezerwacie Rutland Water, które znajduje się w środkowej Anglii. To największe i zarazem najbardziej kompletne szczątki „smoka morskiego”, jakie kiedykolwiek odnaleziono.

Zdjęcie ichtiozaura

Zdjęcie ichtiozaura

Paleontolodzy odnaleźli w rezerwacie przyrody Rutland Water skamielinę 10-metrowego ichtiozaura, temnodontosaurus trigonodon. Prawdopodobnie żył ok. 180 milionów lat temu. Naukowcy zaznaczają, że to najlepiej zachowane i zarazem największe szczątki, które kiedykolwiek odkopano w Wielkiej Brytanii.

Zdjęcie ichtiozaura

Zdjęcie ichtiozaura

Autorem tego niezwykłego odkrycia jest Joe Davis pracownik Leicestershire & Rutland Wildlife Trust, który natrafił na szczątki „morskiego smoka” w trakcie rutynowych obowiązków w lutym ubiegłego roku. zauważył, że coś nietypowego wystaje z błota. – Na początku myślałem, że to kolejne fragmenty kości wielorybów lub delfinów, na które już trafiałem. Ale w pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że to coś zupełnie innego. – mówi Davis. Pracownik rezerwatu przyrody od razu zadzwonił do rady hrabstwa i poinformował o odkryciu. Na miejsce przyjechali paleontolodzy z kilku brytyjskich uczelni, którzy potwierdzili, że jest to ichtiozaur. Paleontolodzy zakończyli prace wykopaliskowe na przełomie sierpnia i września ubiegłego roku. Dopiero wtedy zdali sobie sprawę, że mają do czynienia z całkowicie kompletnym szkieletem. Naukowcy, którzy byli na miejscu odpowiedzialni za szczątki przyznają, że bezpieczne przetransportowanie tak dużych szczątek było ogromnym wyzwaniem. Sama czaszka „morskiego smoka” ważyła tonę.  Badacze zamierzają teraz prowadzić dalsze badania nad szczątkami ichtiozaura. Co ciekawe, w latach 70  podczas budowy Rutland Water odnaleziono dwa niekompletne i znacznie mniejsze osobniki tego gatunku.

Na zdjęciu widać szkielet ichtiozaura

Na zdjęciu widać szkielet ichtiozaura

Ichtiozaury to gady morskie, które pojawiły się pierwszy raz we wczesnym triasie ok. 250 milionów lat temu. Te drapieżniki z wyglądu bardzo przypominały delfiny, lecz były od nich dużo większe. Mogły osiągać nawet 25 metrów długości.

Zastanawialiście się kiedyś dlaczego dinozaury miały ogony?

Zdjęcie dinozaurów

Zdjęcie dinozaurów

Wielu sportowców macha rękami podczas biegu. Mogliśmy zauważyć to, chociażby oglądając tegoroczne Igrzyska Olimpijskie. Jak dowodzą naukowcy, niektóre dinozaury również wspomagały się w ten sposób. Zamiast kończyn używały ogona. Badanie dinozaurów, ich nawyków czy w tym przypadku sposobu poruszania się, nie jest łatwe. Naukowcy mają do dyspozycji jedynie kości i skamieniałe odciski. Dotychczas uważano, że prehistoryczne gady dwunożne do chodzenia wykorzystywały jedynie dolne kończyny. Najnowsze ustalenia wskazują jednak na bardzo ważną rolę ogonów. Dinozaury dwunożne miały zbyt krótkie kończyny górne, dlatego używały ogona do kontroli dynamiki i utrzymania równowagi. Naukowcy ustalili też, że synchronizacja ruchu ogona i kończyn dolnych pozwalała dinozaurom zużywać mniej energii w ruchu.

Jak myślicie jakie zwierzęta żyły miliardy lat temu? Oto jeden z nich.

Zdjęcie drapieżnika żyjącego miliardy lat temu - Radiodonta

Zdjęcie drapieżnika żyjącego miliardy lat temu – Radiodonta

Jak wyglądało życie na Ziemi miliony lat temu? Nasze pierwsze skojarzenia najczęściej idą w kierunku dinozaurów. Naukowcy przekonują jednak, że jeszcze ciekawiej było pod wodą. Ten Drapieżnik budził postrach nie tylko swoimi rozmiarami. Naukowcy zwracają również uwagę na wyściełany zębami otwór gębowy w kształcie plasterka ananasa i pazury.

Podwodna podróż w czasie

Pół miliarda lat temu oceany zamieszkiwały zwierzęta, które dziś porównalibyśmy pewnie do kosmitów. Co ciekawe, większość z nich była stosunkowa mała. Ich rozmiary odpowiadały długości małego palca dorosłego człowieka. Tym bardziej ekscytuje jest ostatnie odkrycie archeologów. Skamielina należała do Titanokorys gainesi, radiodonta mierzącego około pół metra. Znaleziono ją podczas prac wykopaliskowych na terenie Parku Narodowego Kootenay w Kanadzie. Rozmiar tego zwierzęcia jest oszałamiający. To jeden z największych organizmów żywych z okresu kambryjskiego, jakie kiedykolwiek znaleziono. Radiodont budził postrach nie tylko swoimi rozmiarami. Naukowcy zwracają również uwagę na wyściełany zębami otwór gębowy w kształcie plasterka ananasa i pazury, którymi drapieżnik łapał zdobycz. Ciało Titanokorys gainesi zabezpieczał pancerz przypominający budową skorupę żółwia.

Zdjęcia Radiodonta

Zdjęcia Radiodonta

Czy na Marsie jest woda?

Zdjęcie Marsa – Czerwonej Planety

Zdjęcie Marsa – Czerwonej Planety

Orbiter ExoMars odkrył olbrzymie pokłady wody na Marsie. Z obserwacji wynika, że znajduje się w kanionie Valles Marineris, największym znanym kanionie Układu Słonecznego. Trace Gas Orbiter został wystrzelony 14 marca 2016 roku. Jest elementem wspólnej misji badawczej Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) i Rosyjskiego Roskosmosu. Celem miało być poszukiwanie wszelkich śladów biologicznych i geologicznych na Czerwonej Planecie. Po prawie 6 latach poszukiwań udało się odnaleźć bardzo duże pokłady wody w kanionie Valles Marineris. Według naukowców blisko 40% jego powierzchni może stanowić lód. Przykryty jest jednak warstwą regolitu.

Zdjęcie Valles Marineris

Zdjęcie Valles Marineris

Woda w Valles Marineris

Valles Marineris ma długość ok. 5 tysięcy kilometrów, a szerokość ok. 200 km. Najgłębsze miejsca mogą mieć nawet 11 km. Czyni go to największym kanionem w Układzie Słonecznym. Według NASA, gdyby kanion znajdował się na Ziemi, zajmowałby obszar od Nowego Jorku, po Kalifornię. Valles Marineris znajduje się na południe od równika Marsa, a na wschód od wyżyny wulkanicznej Tharsis.

Zdjęcie Valles Marineris

Zdjęcie Valles Marineris

Im więcej informacji uzyskają naukowcy o tym, gdzie i jaka jest woda na Marsie, tym lepiej będziemy w stanie zrozumieć historię tej planety. Co jest równie ważne, jest to krok w kierunku odnalezienia idealnego środowiska, dla potencjalnych prób kolonizacji Marsa.

Ile może mieć lat najstarszy żółw na świecie?

Zdjęcie Jonathana najstarszego żółwia na świecie

Zdjęcie Jonathana najstarszego żółwia na świecie

Jonathan to najstarszy żółw na świecie. Urodził się przed wynalezieniem żarówki. Przeżył wielkie wydarzenia na świecie i przełomowe odkrycia. Przez te lata jego codzienna rutyna nie zmieniła się: lubi jeść i spać. Jonathan to najsłynniejszy mieszkaniec Wyspy Świętej Heleny – jednej z najbardziej odizolowanych wysp na świecie. W 2022 r. świętuje swoje 190. urodziny, co czyni go najdłużej żyjącym żółwiem w historii. Jest najprawdopodobniej najstarszym zwierzęciem lądowym na świecie. Na wyspę trafił w 1882 r.

Najstarszy żółw na świecie wciąż jest w świetnej formie

Żółw Jonathan oficjalnie urodził się w 1832 r. To jednak umowna data, ponieważ w rzeczywistości nikt nie wie, kiedy przyszedł na świat. Wiek Jonathana został określony na podstawie zdjęcia wykonanego w latach 80. XIX w.

Fotografia przedstawia dorosłego, pełnowymiarowego żółwia odpoczywającego w ogrodzie przy rezydencji gubernatora wyspy. Pracownicy branży turystycznej na Wyspie Świętej Heleny przypuszczają jednak, że staruszek może mieć nawet 200 lat.

Zdjęcie żółwia Jonathana z 1886 r.

Zdjęcie żółwia Jonathana z 1886 r.

190-letni żółw stracił węch i jest ślepy, dlatego jest ręcznie karmiony przez swoich opiekunów. Inaczej nie zorientowałby się nawet, że ktoś położył obok niego jedzenie. Choć część zmysłów go zawodzi, to nadal ma bardzo dobry słuch i mnóstwo energii.

Jakie są ulubione zajęcia najstarszego żółwia świata?

W ciepłe dni lubi wygrzewać się na słońcu, z szyją i nogami wyciągniętymi ze skorupy, a kiedy jest chłodno, chowa się w liściach. Jego ulubione przekąski to kapusta, ogórki, marchewki, jabłka i inne sezonowe owoce. Zwierzak nie spędza jesieni życia w samotności. Oprócz weterynarza i opiekunów towarzyszą mu też trzy inne żółwie olbrzymie: David, Emma i Fred. Sławny żółw jest oczkiem w głowie mieszkańców Wyspy Świętej Heleny. Niektórzy żartobliwie nazywają go nawet celebrytą. Coś w tym jest – władze wyspy już od dłuższego czasu przygotowują huczne obchody 190. urodzin Jonathana. Zaplanowano je na drugą połowę roku. Z tej okazji ma zostać wydana specjalna seria znaczków pocztowych. Dodatkowo każdy, kto odwiedzi staruszka w roku jego jubileuszu, otrzyma pamiątkowy certyfikat z pierwszym znanym zdjęciem przedstawiającym odcisk nogi Jonathana.

Żółw Jonathan należy do gatunku Aldabrachelys gigantea, którego przedstawiciele zazwyczaj dożywają ponad 100 lat. Poprzedni rekord wieku ustanowił Tu’i Malila. Ów żółw promienisty został podarowany rodzinie królewskiej Tonga w 1777 r. przez Jamesa Cooka. Zwierzę zmarło w 1965 r., mając co najmniej 188 lat.

Czy wiecie dlaczego bobry budują tamy?

 

Zdjęcie bobra

Zdjęcie bobra

Bobry nie mieszkają w tamach, więc po co je budują? Wbrew temu, co myślimy bobry nie żyją w tamach. Ich budowle mają praktyczny i pożyteczny wymiar dla całego ekosystemu. Nawet jeśli ktoś nigdy nie widział bobra w środowisku naturalnym, to najprawdopodobniej dobrze wie, jak wyglądają te charakterystyczne zwierzaki. Łatwo je rozpoznać, chociażby po masywnych, przypominających wiosło ogonach. Już najmłodsi wiedzą też, że bobry budują tamy. Dlaczego to robią? Te konstrukcje wcale nie są ich domami – mają inne praktyczne zastosowanie.

Zdjęcie bobra gryzącego drzewo potrzebne do budowy tamy

Zdjęcie bobra gryzącego drzewo potrzebne do budowy tamy

Dlaczego bobry budują tamy?

Bobry to prawdziwi mistrzowie architektury. Podobnie jak ludzie zmieniają swoje otoczenie, aby było jak najbardziej bezpieczne i najwygodniejsze. Wykorzystują to, że w połowie są ssakami wodnymi, dlatego przed drapieżnikami ukrywają się właśnie pod wodą. Im głębiej, tym większe szanse, że uda im się uniknąć niebezpieczeństwa. W tym celu właśnie bobry budują tamy z różnych rozmiarów (i kształtów) gałęzi, pni drzew i błota. Taka konstrukcja spowalnia przepływ wody i podnosi jej poziom. Kiedy bobry czują się bezpieczniej, mogą zająć się budową żeremi i zapełnianiem spiżarni. Prawda jest jednak taka, że prace przy budowaniu tam nigdy się nie kończą. Zwierzęta przez cały rok uszczelniają je i powiększają. Najdłuższa znana tama wykonana przez bobry powstała w Kanadzie i mierzyła około 90 metrów. Mogą mierzyć nawet do 180 cm wysokości. Dodatkowo aktywność bobrów korzystnie wpływa na jakość wody i bioróżnorodność. Dzięki tamom powstają tzw. stawy, w których swoje siedliska tworzą zagrożone gatunki zwierząt. Bobry są roślinożerne. W ich jadłospisie znajdują się zarówno rośliny wodne, jak i zrywane na lądzie. Nierzadko żywią się materiałami, z których powstają ich tamy i żeremia. Odłożone liście i zdrewniałe łodygi są szczególnie cenne zimą, kiedy stłoczone rodziny gryzoni ukrywają się przed chłodem.

Źródło: www.google.com, www.national-geographic.pl