Jak wiemy odpowiednie odprężenie i relaks jest bardzo ważne dla równowagi naszego ciała. Przemęczony organizm nie funkcjonuje dobrze. Częściej wtedy chorujemy, czujemy zniechęcenie do działania, jesteśmy markotni i po prostu gorzej się czujemy. Warto zadbać o odrobinę zdrowego odpoczynku. Proponuję abyśmy spróbowali odprężyć się za pomocą domowej muzykoterapii!
Oprócz muzykoterapii aktywnej, czyli związanej z tworzeniem muzyki, improwizacją, śpiewem, grą na instrumencie czy ruchem przy muzyce wyróżniamy także muzykoterapię receptywną, której podstawą jest słuchanie muzyki, relaksacja i wizualizacja.
Dzisiaj chciałabym, żebyśmy skupili się właśnie na technice receptywnej, a mianowicie – na relaksacji oraz wizualizacji.
Poniżej pojawi się tekst.
Poproś kogoś, jeśli z kimś mieszkasz, aby przeczytał Tobie go na głos. Jeśli mieszkasz sam/ sama włączy opcję do odsłuchania tekstu z naszej strony internetowej.
W czasie czytania, możesz też włączyć spokojne odgłosy natury. Nagrania znajdziesz w Internecie.
Znajdź zaciszne miejsce, usiądź wygodnie. Możesz się też położyć. Zamknij oczy i zanurz się w usłyszanych słowach. Zwróć uwagę na reakcję swojego ciała, na oddech. Bądź przy sobie. Pozwól poczuć się sobie dobrze. A więc zaczynamy…
Biały obłoczek
„Wyobraź sobie, że jest ciepły, letni dzień, a ty leżysz na plecach na łące. Leżysz tak, zupełnie odprężony, i patrzysz w czyste bezchmurne niebo. Leżysz wygodnie w trawie, jesteś odprężony i zadowolony z siebie. Napawasz się pięknem cudownie niebieskiego nieba. Wolniutko, daleko na horyzoncie pojawia się mały, biały obłoczek. Patrzysz zafascynowany na tę chmurkę, która powoli zbliża się do ciebie. Leżysz tak, odprężony, rozluźniony, spokojny. Sam stań się małą, białą chmurką, zmień się w obłok. Teraz to ty jesteś małą, białą chmurką. Rozpłynąłeś się całkowicie w bieli obłoku. Jesteś zupełnie odprężony, jesteś sobą. Jesteś rozluźniony i absolutnie spokojny. Jesteś przyjemnie zrelaksowany, świeży i pełen sił.
Poruszaj palcami, potrzyj dłonią o dłoń, otwórz powoli oczy, przeciągnij się. Jesteś rozluźniony, spokojny, skoncentrowany. „
Jak się czujesz? Czy udało Ci się zrelaksować?
Poniżej zamieszczam jeszcze jedno ćwiczenie.
Lubić samego siebie
„Chciałabym Ci pokazać możliwość zrobienia czegoś dobrego dla siebie samego, żebyś potem mógł pracować z ufnością i radością. Możesz w czasie tego krótkiego eksperymentu nauczyć się bardziej lubić siebie samego. Jeśli akceptujemy siebie, to łatwiej przychodzi nam wszystko w życiu. Możemy odnosić się do innych bardziej przyjaźnie, jeśli samych siebie traktujemy z przyjaźnią i miłością. Usiądź lub połóż się wygodnie. Zamknij oczy. Poczuj wszystkie części ciała, które stykają się z podłogą. Rozluźnij wszystkie mięśnie. Nie musisz nic robić, podłoga Cię niesie i daje Ci poczucie bezpieczeństwa. Połóż teraz prawą dłoń na brzuchu. Połóż teraz lewą dłoń na pępku.
Prawdopodobnie złościłeś się już kiedyś na siebie i w duchu wymyślałeś sobie „Nie mogę tego zrobić, jestem głupi; nigdy tego nie zrobię”. Jeśli nawet tak było, to teraz możesz sobie wszystko wybaczyć – to, że byłeś taki niemiły dla siebie. Powiedz sobie teraz, że się lubisz i kochasz. Zacznij kochać wszystko, co znajduje się pod twoją prawą ręką. Skoncentruj się teraz na tym, żeby przyjaźnie odnosić się do wszystkiego, co znajduje się pod twoją lewą ręką. Teraz dotknij innych miejsc na ciele i niech wypełni cię uczucie miłości. Zapamiętaj, jak to miło kochać samego siebie. Policzę teraz od 10 do 1. Kiedy skończę, otworzysz oczy i będziesz odświeżony i pełen sił.”
Czy podobało się Tobie to ćwiczenie?
Czy było łatwe czy trudne?
Życzę Wam spokojnego piątku. Odpoczywajcie i bądźcie zdrowi – pozdrawiam Was
Joanna Zabłocka 🙂
Źródła:
